Wywiad z Pawłem Urbańczykiem - współautorem "Maratonu z blatu 2.0."

  
Paweł Urbańczyk – nie ma nikogo w środowisku MTB, kto by nie znał tego nazwiska. Zawodnik, trener, autor, ale przede wszystkim zwycięzca i świetny kumpel. Z Pawłem można by rozmawiać godzinami na wszystkie tematy dotyczące kolarstwa górskiego. Pewnie w wyniku takiej rozmowy powstała by książka – wywiad rzeka. Dziś jednak rozmawiamy z Pawłem o innej książce. Lada dzień ukaże się „Maraton z blatu 2.0”.
 
 
 
 
 


Monika Tiffert: Witaj. Jak tytuł sugeruje, jest to już druga część. Można więc śmiało wyciągnąć wniosek, że jedynka odniosła sukces. Nie wszyscy jednak mieli okazję ją przeczytać. Opowiedz o tamtej książce, pomyśle na taką, a nie inna formułę i zdradź skąd pomysł na taki tytuł.
 
 
 
 
 
 
Paweł Urbańczyk: Witaj. To prawda - „Maraton z blatu 2.0” to druga część książki, pierwsza część została wydana z inicjatywy Jakuba Karpa w 2004 roku. „Jedynka” została odebrana entuzjastycznie, dla wielu zawodników stała się wtedy vademecum ścigania w maratonach MTB. Ale masz rację – nie wszyscy kojarzą pierwszą część książki i nie wszyscy ją czytali. Została wydana mimo wszystko dobrych kilka lat temu, a w polskich maratonach również nastąpiła wymiana pokoleniowa. Wiele osób sprzed 10 lat nadal się ściga i myślę, że tytuł będzie kojarzyło bez problemu. Faktycznie – młoda fala mogła nigdy o książce nie usłyszeć.
 
Pomysł na pierwszą część książki powstał w 2003 roku. Nastąpił wtedy prawdziwy boom na maratony – stały się imprezą masową. Wystartować i zmierzyć się z trasą maratonu mógł praktycznie każdy, kto miał dobre chęci. Natomiast dla wielu amatorów startujących pierwszy raz nie miało pojęcia, co może spotkać ich na trasie, jak się przygotować, jak przygotować sprzęt, jakie pożywienie zabrać na trasę i w jakich ilościach.... Pytania można by mnożyć. Tak było w przypadku Jakuba Karpa, który był w temacie „zielony”, ale wkręcił się w maratony MTB. Kuba postanowił znaleźć odpowiedzi na swoje pytania w prosty sposób – u ekspertów, czyli ówczesnej czołówki maratończyków. Należeli do niej Katarzyna Marszałek, Zbigniew Orłowski, Michał Bogdziewicz, Mirosław Bieniasz oraz ja. Kuba odwiedził nas wszystkich osobiście i zadał zestaw 50 pytań. Pytań sporządzonych z punktu widzenia przeciętnego amatora chcącego wystartować efektywnie w maratonie MTB. Stąd formuła książki w formie wywiadu. Pytania i pięć kompletów odpowiedzi na każde z nich od 5 czołowych zawodników.
 
Tytuł? W 2003 roku jednym z absolutnych wycinaków maratonowych w Polsce był Michał Bogdziewicz. Przy okazji swojego wywiadu i opisu walki na jednym z maratonów użył właśnie tego zwrotu „że jechał cały maraton z blatu”. Innymi słowy dysponował mega mocą. Stąd pewnie tytuł. Myślę, że każdy, kto przeczytał książkę, również poczuł więcej mocy w postaci motywacji do treningów. Myślę, że w przypadku drugiej części książki motywacji będzie jeszcze więcej......