MTB Marathon Karpacz - wielkie "wąskie gardło"...

Kilka słów Pawła Urbańczyka, jednego z bohaterów "Maratonu z blatu 2.0" o przygotowaniu i wrażeniach z MTB Marathonu w Karpaczu.





 


Generalnie na maratonie w czołowej grupie, w której jest wyrównany poziom, każdy zawodnik jest zazwyczaj mocno skoncentrowany. Skoncentrowany, aby nie przegapić podziału grupy, aby nie przegapić odjazdu, aby zabrać się w ucieczkę. Do tych wszystkich działań, na trasie jest potrzebny odpowiedni plener np. sztywna ścianka, singiel najeżony kamieniami, bądź inny fragment trasy zwany "wąskim gardłem". "Wąskim" ponieważ nie wszyscy się zmieszczą. Część pojedzie, część zwolni, część zejdzie z roweru. Pozostała reszta zostanie wyeliminowana z gry przez defekt, glebę, skurcz...

Zazwyczaj wszyscy wyczekują "wąskiego gardła"...

W Karpaczu wąskie gardło pojawiło się krótko po starcie. Liczyło około 46 km.

(czytaj więcej)